Inspiracje - pokój dla chłopca

Franek coraz więcej czasu spędza w swoim pokoju. Czas pomyśleć o jego urządzeniu.

Grecja moja miłość

Nie jest tajemnicą, że lubię Grecję. Wręcz uwielbiam. Moja miłość do tego kraju nie ma logicznego...

Wtedy opuścił ją Bóg i opętał diabeł...

Szczęśliwi Ci, którzy odkryją pasję swojego życia. Szczęśliwi Ci, którzy mają wsparcie najbliższych w realizacji swoich pasji.

Tablica kredowa krok po kroku

Pomału, krok po kroku urządzamy pokój Franciszka. Problem w tym, że ogólna koncepcja jego aranżacji cały czas ewoluuje.

Pop up restaurant. Co proszę?

Ostatnio pozazdrościłam koleżance jej własnej knajpy, po tym jak na jej profilu społecznościowym zobaczyłam zaproszenie do Polka Bistro.

wtorek, 3 czerwca 2014

Test edukacyjnego chodzika - pchacza firmy chicco

i spółka; Nauka chodzenia z chodzikiem - pchaczem firmy chicco

Chodzik - pchacz wspomagający naukę chodzenia


Dla jednych niepotrzebny wydatek, dla innych fanaberia dla mnie jedna z tych rzeczy, które wiedziałam, że moje dziecko będzie miało. Wielką niewiadomą było czy chodzik - pchacz przypadnie małemu do gustu i będzie chciał z niego korzystać, niestety nie spróbujesz nie będziesz wiedział. 

Pierwsze, co zrobiłam to podpytałam moją siostrę czy ma jeszcze chodzik po swoich dzieciach, ale okazało się, że nie. Zapamiętała jednak moje pytanie i jak za czarodziejską różdżką w naszym domu pojawił się nówka nieśmigany pchacz firmy chicco. Przez kilka miesięcy stał nieużywany, aż pewnego pochmurnego dnia Franciszek wykazał pierwsze oznaki zainteresowania nową zabawką. Na początku korzystał z jej wszystkich funkcji oprócz pchania. Do pchania pasowały mu lepiej stoliki made by Ikea. 

i spółka; Nauka chodzenia z chodzikiem - pchaczem firmy chicco

Pierwsze, co zwróciło uwagę małego to wystające z jeździka grzechotki. Jedna z nich wydaje pojedyńczy dzwięk, druga po potrąceniu wygrywa melodyjkę, a ponieważ mały uwielbia zabawki dźwiękowe grzechotki również przypadły mu do gustu. Po grzechotkach przyszedł czas na sortery. Zaczął od piłeczek. Nie jest to bynajmniej dziwne, bowiem wrzucaniu piłeczek w górny otwór towarzyszy melodyjka. Wiadomo muzyka ponad wszystko. Jak już rozpracował wszystkie funkcje chodzika oprócz możliwości przemieszczania się przy jego pomocy, zauważył, że na górze jest taki dziwny uchwyt, przy którego pomocy może podciągnąć się z klęczek do stania. I tak to się zaczęło. 

i spółka; Nauka chodzenia z chodzikiem - pchaczem firmy chicco

i spółka; Nauka chodzenia z chodzikiem - pchaczem firmy chiccoPoczątkowo wydawało się, że pchacz nie spełni pokładanych w nim nadziei. Ślizgał się na panelach i trzeba było uważać żeby mały czegoś sobie nie zrobił.  Okazało się, że to nie pchacz był beeeeeee tylko umiejętności Franka były za małe. W miarę postępów w chodzeniu przestało mieć znaczenie, po jakiej powierzchni się porusza. Ostatecznie chodzik stał się najlepszym kolegą Franka, a my zyskaliśmy, jaką taką wolność. Nowo zdobyta samodzielność zachęcała go do spacerów przed domem, wręcz się ich domagał. Sąsiedzi widząc, jak śmiga z chodzikiem po podwórku kupili identyczny dla ich synka. Niestety w ich przypadku się nie sprawdził. Mam na ten temat swoją teorię. Franek przed chodzikiem do przemieszczania się wykorzystywał stoliki Ikea, krzesła, niektóre zabawki, pchacz był tylko kolejnym elementem, etapem. Miał też dużo miejsca, żeby ćwiczyć chodzenie. Z tego, co widziałam u sąsiadów ich syn nie miał jak rozwinąć skrzydeł. Ponadto to jest chyba też kwestia momentu zakupu chodzika. U nas był już ładnych parę miesięcy, zanim zaczął służyć swoim właściwym celom. A może to po prostu kwestia osobnicza i Puciunek był wcześniej gotowy?

i spółka; Nauka chodzenia z chodzikiem - pchaczem firmy chicco

W każdym bądź razie nam chodzik - pchacz bardzo się przysłużył. Jeszcze teraz Franio lubi go sobie popchać po ogrodzie. Przypomina mu chyba kosiarkę? Z czystym sumieniem mogę polecić chodzik - pchacz, sugeruję jednak, aby jego zakup nastąpił, kiedy dziecko zaczyna siedzieć. Dziecko, w takim przypadku będzie miało czas, aby się  z nim zaznajomić.

i spółka; Nauka chodzenia z chodzikiem - pchaczem firmy chicco

i spółka; Nauka chodzenia z chodzikiem - pchaczem firmy chicco





niedziela, 1 czerwca 2014

Pizzeria Pizza Nel Parco we Wrocławiu

i spółka; Opinia o Pizza Nel Parco we WrocławiuPostanowiliśmy, że zrobimy coś jeszcze z tak pięknie rozpoczętą sobotą. Musieliśmy tylko poczekać aż nasz leader - Franciszek zregeneruje siły. Trochę to trwało, ale około godziny 16.00 byliśmy gotowi do wymarszu.

Chcieliśmy połączyć przyjemne z pożytecznym, czyli przespacerować się i coś zjeść. Na spacer wybraliśmy mój ukochany Park Szczytnicki pamiętając, że przy jego wylocie od strony Mostu Szczytnickiego mieści się Pizzeria Pizza Nel Parco.
Jak się okazało nie byliśmy wyjątkiem, na pomysł z zjedzeniem obiadu w Pizza Nel Parco wpadło więcej osób. Wszystkie miejsca wewnątrz i na zewnątrz lokalu były zajęte oprócz jednego jakby czekającego na nas. Zaanektowaliśmy je, czym prędzej, czując już na plecach oddech kolejnych chętnych.

Lokal jest niewielki, ale urządzony ze smakiem, przez co bardzo przytulny.  Lokalizacja jak dla mnie jest świetna. Na skraju Parku Szczytnickiego, nieopodal akademików kilku uczelni i węzła tramwajowego.

i spółka; Opinia o Pizza Nel Parco we Wrocławiu

i spółka; Opinia o Pizza Nel Parco we Wrocławiu
Widok na akademiki Uniwersytetu Wrocławskiego
W Parku Szczytnickim, w pobliżu lokalu znajduje się mały plac zabaw, co wbrew pozorom nie jest bez znaczenia. Z tego, co zauważyliśmy wielu rodziców planując pobyt na placu myśli od razu o obiedzie w Pizza Nel Parco. I tutaj mała uwaga dla właścicieli. Jak dotarliśmy na miejsce byliśmy trzecią parą z małym dzieckiem kwalifikującym się do siedzenia w wysokim krzesełku, a krzesełko było tylko jedno. Udało nam się okiełznać Franka, ale w krzesełku byłoby nam o wiele łatwiej.

Przystąpiliśmy do wyboru pizzy. Warunki były trochę ekstremalne, bo Franciszek nie był jeszcze w formie, dlatego nie chcąc tracić czasu zamówiliśmy dużą pizzę na cieście neapolitańskim pół na pół hawajską z salami. Biorąc pod uwagę, jaki mają wybór, nie zaszaleliśmy. Do picia zamówiliśmy litrową pepsi w butelce.

Spodobało mi się, że nie pytając nas o zdanie podano nam trzy nakrycia uwzględniając Franciszka. Pizza dotarła do nas w rozsądnym czasie. Podano ją na drewnianej tacy. Ilość dodatków była zadowalająca, nie poskąpili ich. Ciasto takie jak lubię podpieczone, ale niespalone na wiór. Jak dla mnie trochę za słone. Dla mojego męża w sam raz. No nie wiem? Ja w ogóle mam bardzo niski próg, jeśli chodzi o sól, ale żeby aż tak? Po za tym nie mam żadnych zastrzeżeń. Duża pizza to aż 45 cm średnicy, jak dla nas wystarczająca, żeby objeść się jak bąki. Franiowi też bardzo smakowała. Może nie jest to idealna potrawa dla czternastomiesięcznego dziecka, ale jak raz posmakował, to teraz nie ma możliwości go pominąć.

Z tego, co zauważyłam istnieje możliwość zamówienia pizzy na cieście pełnoziarnistym. Trzeba tylko w zależności od jej wielkości dopłacić 1 lub 2 złote. Mieszkańcy Wielkiej Wyspy mogą zamówić pizzę z dowozem do domu pod warunkiem, że minimalna kwota zamówienia wyniesie 20 zloty.

i spółka; Opinia o Pizza Nel Parco we Wrocławiu


i spółka; Opinia o Pizza Nel Parco we Wrocławiu

W moim przypadku była to druga wizyta w Pizza del Parco, mojego męża pierwsza. Miałam już niejakie wyobrażenie, czego mogę się spodziewać i nie zawiodłam się. Dobre jedzenie i przyjazna atmosfera czynią ten lokal godnym polecenia zarówno rodzinom z dziećmi, parom, jak i grupom przyjaciół. Moja pierwsza wizyta to było babskie spotkanie przy winku i dobrej pizzy, tak, więc wiem o czym piszę.

Jednak najważniejszym, co czyni ten lokal godnym polecenia to ceny. Za dużą pizzę z litrową pepsi zapłaciliśmy 28 złotych. Co jak na warunki wrocławskie całkiem nieźle.





sobota, 31 maja 2014

Wrocław stoi i ma się dobrze

i spółka; Spacer po Wrocławiu
Ogłaszam, że Wrocław stoi i ma się dobrze. Sprawdziliśmy na własne oczy.

Postanowiłam zrobić dzisiaj chłopakom wczesną pobudkę i zarządzić wymarsz do Rynku. Nie byli szczęśliwi, ale też nie stawiali oporu.

Przeszliśmy się wokół Ratusza z postojem na duże piwko wiśniowe, wzdłuż ulicy Świdnickiej i już trzeba było się ewakuować na poobiednią drzemkę. Nie byłoby pośpiechu, ale po chorobie Franio nie doszedł jeszcze do siebie, i woleliśmy, żeby pospał trochę we własnym łóżeczku.
Ostrów Tumski musi poczekać.

i spółka; Spacer po Wrocławiu

i spółka; Spacer po Wrocławiu

i spółka; Spacer po Wrocławiu

i spółka; Spacer po Wrocławiu

i spółka; Spacer po Wrocławiu

i spółka; Spacer po Wrocławiu

i spółka; Spacer po Wrocławiu

i spółka; Spacer po Wrocławiu

i spółka; Spacer po Wrocławiu

i spółka; Spacer po Wrocławiu

i spółka; Spacer po Wrocławiu





piątek, 30 maja 2014

Wakacje z Eurocampem

i spółka; Wakacje pod namiotem w najatrakcyjniejszych miejscach w Europie
To miały być długo oczekiwane wakacje. Jednak już na etapie planowania pojawił się zgrzyt. Ja chciałam pojechać do 5 gwiazdkowego hotelu z pełną obsługą, mój chłopak pod namiot z Eurocampem. Po latach pracy non stop moim marzeniem było zalec na leżaku i nie wstawać z niego przez najbliższe dwa tygodnie. Tak naprawdę nie miałam wyboru, albo Eurocamp, albo nic. Wybrałam Eurocamp i namiot.

Pozostało wybrać kempingi i czas wyjazdu. Postanowiliśmy skorzystać z dwóch ofert specjalnych. Jedną z nich było 14 noclegów w cenie 10 pod warunkiem, że nasze wakacje zakończą się 7 czerwca rano lub wcześniej albo rozpoczną się 6 września lub później. Wybraliśmy drugą opcję, czyli że nasze wakacje rozpoczną się 6 września. Ponieważ za cel naszego urlopu wybraliśmy Hiszpanię nie martwiliśmy się, czy dopisze nam pogoda. Drugą z ofert był darmowy nocleg po drodze. Postanowiliśmy, że odwiedzimy 2 kempingi. Jeden w Alcosebre blisko Walencji, a drugi w Playa d' Aro blisko Barcelony. Tego w Alcosebre nie znajdziecie już w ofercie Eurocampu.

Jako pierwszy wybraliśmy kemping w Alcosebre. Z postojem w Gigny-sur-Saône podróż zajęła nam 2 dni. Jak dotarliśmy na miejsce byłam zmęczona i wściekła, a widok plaży jeszcze moją złość wzmocnił. 

Na drugi dzień zaświeciło słońce i na moje usta wyszedł uśmiech, który nie schodził z nich przez najbliższe dwa tygodnie.  Zapanowało słodkie lenistwo przerywane zmywaniem naczyń. Większość jedzenia wzięliśmy ze sobą z Polski. Wystarczyło uzupełniać zapasy nabiału, owoców i wina. Nie było z tym problemu, bo na terenie kempingu znajdował się sklep z niezbędnymi artykułami. Ponadto raz w tygodniu w pobliskim miasteczku odbywał się targ, na którym można było kupić świeże owoce, warzywa, lokalne wyroby i czego jeszcze dusza zapragnie.

i spółka; Wakacje pod namiotem w najatrakcyjniejszych miejscach w Europie
To jest chyba nasz namiot na kempingu we Francji, w ramach darmowego dojazdu do Hiszpanii. Pewności nie mam;)
Okazało się, że z terminem urlopu trafiliśmy wprost idealnie. Podczas naszego pobytu w Alcosebre odbywała się tygodniowa fiesta. Z pokazem byków, ulicznym gotowaniem lokalnych potraw, śpiewem i tańcem. A zapomniałabym, i z pokazem sztucznych ogni, jakich się nie zobaczy nawet podczas imprez w dużych polskich miastach. Próbowałam znaleźć jakieś zdjęcia z uroczystości, ale jak kamień w wodę. Co prawda najpierw szukałam ich na komputerze zapominając, że za czasów naszego wyjazdu o cyfrówkach się jeszcze nie śniło. Przynajmniej mi;) Powiem tak, uroczystości zrekompensowały trudy podróży i późniejszą rehabilitację. No cóż mój ówczesny samochód do luksusowych nie należał;) 

W jeden dzień zrobiliśmy sobie wycieczkę do Walencji. Cóż mogę powiedzieć. Po prostu piękna. 

Sam kemping nie za duży, czysty, sanitariaty sprzątane non stop, z basenem i co najważniejsze blisko miasta. Dodałabym polecam, ale jak wspomniałam nie widzę już tego kempingu w ofercie Eurocampu. Spędziliśmy na nim większą część urlopu.

Drugi kemping w pobliżu Playa d' Aro, to duży kompleks, położony na wzgórzu, trzeba się, więc liczyć z ciągłą wspinaczką. Na tym kempingu większość czasu spędzaliśmy nad basenami w odróżnieniu od kempingu w Alcosebre, w którym dominowało wylegiwanie się nad morzem. Co prawda zaplanowaliśmy na nim tylko 5 dniowy postój, z myślą o odwiedzeniu Barcelony. Ostatecznie darowaliśmy sobie Barcelonę. 

Powiem tak, jak wróciliśmy do domu nie mogłam się odnaleźć. Spędzenie dwóch tygodni na świeżym powietrzu spowodowało, że w pomieszczeniach po prostu się dusiłam. Takiego luzu jak na kempingach dawno nie zaznałam. Przez dwa tygodnie jak ktoś chciał mógł przechodzić w stroju kąpielowym. Tym kemping przewyższa hotel all inclusive. 

Planowaliśmy powtórny wyjazd z Eurocampem niestety do tej pory się nie złożyło. Z małym wybralibyśmy jednak opcję noclegu w mobil home'ie. Myślę, że jest to dobry pomysł na wakacje, gdy planuje się zwiedzanie. Spełniając progowe warunki można zaplanować postój na kilku kempingach w pobliżu ciekawych miejscowości. Ma się wtedy dobre miejsce na jednodniowe wypady i przy okazji bazę noclegową z kompleksem basenów i wszelkich atrakcji. Ostatecznie stwierdzam, że były to moje jedne z lepszych wakacji. Gdyby nie późniejsza rehabilitacja;)

i spółka; Wakacje pod namiotem w najatrakcyjniejszych miejscach w Europie

i spółka; Wakacje pod namiotem w najatrakcyjniejszych miejscach w Europie





czwartek, 29 maja 2014

Dzień Dziecka? Tylko we Wrocławiu!

Nie macie jeszcze planów na Dzień Dziecka?

Mieszkacie we Wrocławiu, lub jego okolicy?

Sprawdźcie program imprez Dzień Dziecka Wrocław 2014 - program imprez. Na pewno wybierzecie coś dla siebie z bogatej oferty festynów, warsztatów, filmów, pikników i spektaklów.

Jest, w czym wybierać. Jak zastrzegają organizatorzy warto program imprez na Dzień Dziecka sprawdzić teraz, bo na niektóre warsztaty i zajęcia obowiązują zapisy.

W ofercie m.in. festyny na Nowym Dworze, Sępolnie i Nadodrzu, pokaz fontanny multimedialnej dla dzieci, pokaz wielkich rowerów i widowiskowy spektakl plenerowy "Okruchy wielkich snów" w Parku Staromiejskim, kiermasz książek i spotkanie z wróżką w kinie Nowe Horyzonty. Wśród propozycji również spektakle dla najmłodszych. Swoje propozycje mają również centra handlowe. 

Imprez jest wiele, czasu mało, nie traćcie, więc czasu. Zaplanujcie swoim dzieciom wymarzony Dzień Dziecka.







wtorek, 27 maja 2014

Muffinki z truskawkami

Goście w dom, ciasto na stół.

Pierwotnie chciałam upiec Galette z truskawkami, kokosem i pomarańczą, według przepisu ze strony tart factory. Ale właśnie tam zobaczyłam przepis na ciasto z truskawkami według przepisu mamy autorki bloga. I wtedy olśnienie, przecież ja mam swój sprawdzony przepis na ciasto z truskawkami. Nazywa się trochę inaczej placek ze śliwkami, ale co mi tam, wystarczy zmienić owoce i voila. Mam super ciasto z truskawkami, a właściwie muffinki.

Ponieważ mam dwie blaszki do muffinek zrobiłam dwie porcje ciasta. Jak się okazało była to słuszna decyzja. Po wizycie z 24 sztuk zostały te 4, które uwieczniłam na zdjęciu. Znaczy, że smakowały. Na szczęście sezon truskawkowy w pełni, jest szansa, że i galette pojawi się na naszym stole.

Smacznego!





poniedziałek, 26 maja 2014

Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca
Franek coraz więcej czasu spędza w swoim pokoju. Czas pomyśleć o jego urządzeniu. Wcześniej myślałam o jakichś naklejkach na ścianie i kilku mebelkach, nadal stawiam na minimalizm, ale w międzyczasie stwierdziłam, że tak naprawdę nic mnie nie ogranicza. Jak nawet wymyślę coś, co nie będzie dostępne w sklepach, to zawsze mogę poprosić męża o realizację mojego pomysłu. Chociaż sądzę, że nie będzie takiej potrzeby.

W pokoju Franka musi się znaleźć miejsce na łóżeczko, mebelki do przechowywania książek i zabawek oraz stolik i krzesełka do prac ręcznych. Może jeszcze komódka żeby postawić ją przy łóżeczku. I to wszystko. Meble do przechowywania mają być na tyle uniwersalne, żeby mógł z nich również korzystać przedszkolak i uczeń. O i fotel, żeby mama mogła usiąść i poczytać książeczkę;) Robi się tego coraz więcej.

Nie będzie to takie hop siup. Najpierw muszę wymyśleć motyw przewodni mojego projektu. A w głowie pustka. Nie ma to jak podpatrzeć u innych. Zaczęłam od przeszukiwania internetu. Nadal nie mam pomysłu, ale jestem już bliżej niż dalej.

Propozycje aranżacji, w których podoba mi się przede wszystkim ich klimat.

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca

i spółka; Inspiracje - pokój dla chłopca