Inspiracje - pokój dla chłopca

Franek coraz więcej czasu spędza w swoim pokoju. Czas pomyśleć o jego urządzeniu.

Grecja moja miłość

Nie jest tajemnicą, że lubię Grecję. Wręcz uwielbiam. Moja miłość do tego kraju nie ma logicznego...

Wtedy opuścił ją Bóg i opętał diabeł...

Szczęśliwi Ci, którzy odkryją pasję swojego życia. Szczęśliwi Ci, którzy mają wsparcie najbliższych w realizacji swoich pasji.

Tablica kredowa krok po kroku

Pomału, krok po kroku urządzamy pokój Franciszka. Problem w tym, że ogólna koncepcja jego aranżacji cały czas ewoluuje.

Pop up restaurant. Co proszę?

Ostatnio pozazdrościłam koleżance jej własnej knajpy, po tym jak na jej profilu społecznościowym zobaczyłam zaproszenie do Polka Bistro.

niedziela, 9 marca 2014

Telewizja nie moje życie

Przez ostatni rok nie mieliśmy telewizji. Moja babcia zrozumiała, że nie mamy telewizora i zaproponowała, że może nam oddać swój, który nie będzie już jej potrzebny. Nie dała sobie wytłumaczyć, że telewizor i owszem mamy, ale nie mamy wykupionej żadnej kablówki.

Brak telewizji dotknął szczególnie mnie. Gdy siedzi się w domu z dzieckiem czasami nachodzi człowieka chęć na wycie, a przecież wiadomo nie od dziś, że lepiej się wyje przy wtórującym telewizorze.

Zaczęłam się zastanawiać, czego mi tak naprawdę brakuje. Zrobiłam taki mój osobisty rachunek sumienia. I wyszło mi, że niczego szczególnego. Telewizor buczał w tle, jako nieodłączny element krajobrazu. Tak jakby cisza mnie przerażała.

Po roku odwyku stwierdziłam, że tak się żyć dalej nie da. Brakowało mi szczególnie programów informacyjnych. Co prawda od dawna uważam, że w nich z niczego próbują ukręcić sensację na miarę wybuchu II wojny światowej, ale jednak jest to jakieś okno na świat.
Najbardziej zdołował mnie brak wiedzy o śmierci Joanny Chmielewskiej. Co, jak co, ale ten fakt otrąbiły z pewnością wszystkie stacje telewizyjne, a ja o tym nic nie wiedziałam.
I tym sposobem od 2 tygodni mamy to moje okno na świat. Ku mojemu zdziwieniu nie przesiaduję przed nim jak opętana. Udało mi się za to jak nigdy oglądnąć cały, jeden film. Jak nigdy, bo wcześniej nie oglądałam żadnych filmów tylko jakieś kryminalne seriale. Serial to dla mnie nie film.

W poprzedni poniedziałek postanowiłam jak to miałam w zwyczaju przed odwykiem oglądnąć jeden z programów informacyjnych.
Szczerze tego żałuję.

Czego się dowiedziałam? Że suwerenność naszego sąsiada, Ukrainy została zagrożona przez Rosję.

ispółka; Co z tym Krymem, Najazd Rosji na Ukrainę


Szok. Jak coś takiego jest możliwe w obecnych czasach? Dlaczego ktoś dąży do konfliktu zbrojnego? Jaki jest jego cel?
Nie będę się wypowiadać. Przez ostatnie tygodnie można się było nasłuchać, każdy miał coś mądrego do powiedzenia.

ispółka; Co z tym Krymem, Najazd Rosji na Ukrainę
Drugi tydzień obecności telewizji w moim życiu. Zaczynam czuć, że tracę nad nim kontrolę. Nie spędzam przed telewizorem zbyt dużo czasu, lecz odruch włączania go przy pierwszej lepszej okazji już działa. Moje samopoczucie się pogarsza, jeszcze nie wiem, kto lub co jest za to odpowiedzialne. Aż dotarło do mnie, że odwyk zadziałał. Jestem wyleczona. Nie potrzebuję już telewizji w moim życiu. To włączony telewizor powoduje u mnie pogorszenie nastroju, niepokój, okrada mnie z czasu, który wykorzystywałam na swoje przyjemności. 

Koniec z tym, jestem szczęśliwa i przede wszystkim zaskoczona, że telewizja to jednak nie moje życie





piątek, 7 marca 2014

Jak dodać gadżet Zobacz również?

ispółka; Jak dodać gadżet powiązane posty "Zobacz również"
Wiem, że dodanie gadżetu powiązane posty "Zobacz również" jest dla wielu osób problematyczne. Ja też musiałam się trochę nagłowić, żeby w końcu zaczął u mnie działać. Zrzut ekranu, który widzicie po lewej stronie jest z innego bloga Pamiętnik Matki Wariatki. Aktualnie stoję przed zadaniem dodania tego samego gadżetu na blogu i spółka. Warunkiem niezbędnym, żeby gadżet zaczął działać, albo inaczej, żeby było widać jego efekty musicie na swoim blogu mieć, co najmniej 2 opublikowane posty o powtarzających się etykietach.

Prostszym rozwiązaniem od zaproponowanego w tym poście byłoby skorzystanie z gadżetu LinkWithin, ale jak widać na poniższym obrazku u mnie on po prostu nie działa.

ispółka; Jak dodać gadżet powiązane posty "Zobacz również"
Przystępujemy do działania.

1. Pierwsze, co musicie zrobić to zalogować się do bloggera i przejść do szablonu na pulpicie nawigacyjnym,     a następnie kliknąć Edytuj kod HTML.

ispółka; Jak dodać gadżet powiązane posty "Zobacz również"
Jeśli na samo hasło Edytuj kod HTML drętwiejecie zróbcie kopię zapasową szablonu. 
Aby to zrobić wchodzicie w Utwórz / przywróć kopię zapasową. Oznaczyłam to miejsce strzałką. Później klikacie Pobierz pełny szablon. I już. Szablon Waszego bloga został zapisany na twardym dysku. Możecie przejść do kolejnego kroku.

2. Teraz szukacie kodu

</head>

i zastępujecie go

<!--Related Posts with thumbnails Scripts and Styles Start-->
<!-- remove --><b:if cond='data:blog.pageType == &quot;item&quot;'>
<style type="text/css">
#related-posts {
float:center;
text-transform:none;
height:100%;
min-height:100%;
padding-top:5px;
padding-left:5px;
}

#related-posts h2{
font-size: 1.6em;
font-weight: bold;
color: black;
font-family: Georgia, &#8220;Times New Roman&#8221;, Times, serif;
margin-bottom: 0.75em;
margin-top: 0em;
padding-top: 0em;
}
#related-posts a{
color:black;
}
#related-posts a:hover{
color:black;
}

#related-posts a:hover {
background-color:#d4eaf2;
}
</style>
<script type='text/javascript'>
var defaultnoimage="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhWq8AtHevLo93dRCqyC_TTkty7FmS4j-dK-HvOKJ-TrQt_Zs9LAi1fbqh_bNxS6W_83MxBlwFDXOCEDESWuk6x7JeV86kvtY9bH1pEORp0JHPlYdwV4_arnm44iRTRYQWcFG9ZVrGg6y4/s400/noimage.png";
var maxresults=5;
var splittercolor="#d4eaf2";
var relatedpoststitle="Related Posts";
</script>

<script src='http://bloggergadgets.googlecode.com/files/related_posts_with_thumbnails_min.js' type='text/javascript'/>
<!-- remove --></b:if>
<!--Related Posts with thumbnails Scripts and Styles End-->
</head>

3. Teraz znajdźcie  kod

<div class='post-footer-line post-footer-line-1'>

lub jeśli go nie macie znajdźcie

<p class='post-footer-line post-footer-line-1'>

Zaraz po powyższej linii kodu, którąkolwiek u siebie znajdziecie wklejacie

<!-- Related Posts with Thumbnails Code Start-->
<!-- remove --><b:if cond='data:blog.pageType == &quot;item&quot;'><div id='related-posts'>
<b:loop values='data:post.labels' var='label'>
<b:if cond='data:label.isLast != &quot;true&quot;'>
</b:if>
<script expr:src='&quot;/feeds/posts/summary/-/&quot; + data:label.name + &quot;?alt=json-in-script&amp;callback=related_results_labels_thumbs&amp;max-results=6&quot;' type='text/javascript'/></b:loop>
<script type='text/javascript'>
removeRelatedDuplicates_thumbs();
printRelatedLabels_thumbs(&quot;<data:post.url/>&quot;);
</script>
</div><div style='clear:both'/>
<!-- remove --></b:if>
<b:if cond='data:blog.url == data:blog.homepageUrl'><b:if cond='data:post.isFirstPost'>
<a href='http://www.bloggerplugins.org/2009/08/related-posts-thumbnails-blogger-widget.html'><img style="border: 0" alt="Related Posts Widget For Blogger with Thumbnails" src="http://image.bloggerplugins.org/blogger-widgets.png" /></a><a href='http://bloggertemplates.bloggerplugins.org/' ><img style="border: 0" alt="Blogger Templates" src="http://image.bloggerplugins.org/blogger-templates.png" /></a>
</b:if></b:if>
<!-- Related Posts with Thumbnails Code End-->

Po zapisaniu zmian w szablonie i wyświetleniu bloga u większości z Was powinien zacząć działać gadźet "Zobacz również". Niestety u mnie nie działa, co mnie za bardzo nie dziwi. Zazwyczaj tak jest z szablonami nieutworzonymi w blogerze.
Szukam, więc dalej.

4. Z mojego doświadczenia wiem, że problem może wynikać z tego, że w kodzie HTML jest podwójny zapis.

<div class='post-footer-line post-footer-line-1'>

Sprawdziłam i rzeczywiście u mnie tak właśnie było. Musiałam wkleić kod z punktu 3 pod drugim zapisem.

ispółka; Jak dodać gadżet powiązane posty "Zobacz również"

5. Żeby zmienić nazwę gadżetu trzeba znaleźć poniższy fragment kodu i zmienić Related Posts na swój tekst.

var relatedpoststitle="Related Posts";

6. Możecie określić ile powiąznych postów ma być wyświetlanych

var maxresults=5;

Oraz określić z ilu postów ma być tworzona lista.

max-results=6
Liczba ta powinna być dokładnie o 1 większa od liczby wyświetlanych postów.

7. Ponieważ nie podoba mi się wielkość czcionki i odstępy zmieniam poniższy kod

#related-posts h2{
font-size: 1.6em;
font-weight: bold;
color: black;
font-family: Georgia, &#8220;Times New Roman&#8221;, Times, serif;
margin-bottom: 0.75em;
margin-top: 0em;
padding-top: 0em;

na

#related-posts h2{
font-size:
1.2em; wielkość czcionki
font-weight: bold;
color: black;
font-family: Georgia, &#8220;Times New Roman&#8221;, Times, serif;
margin-bottom:
1.0em; odstęp pomiędzy Zobacz również, a listą postów
margin-top:
1.0em; odstęp pomiędzy Zobacz również, a ikonami udostępniania
padding-top: 0em;

I ostatecznie mam.

ispółka; Jak dodać gadżet powiązane posty "Zobacz również"
















Powodzenia





czwartek, 6 marca 2014

Bo dostanę globusa


i spółka; Bo dostanę globusa
Może ktoś mnie uzna za nienormalną, ale uwielbiam film Nad Niemnem na podstawie powieści Elizy Orzeszkowej. Książki nigdy nie przeczytałam w całości. Nie przeszkodziło mi to w zgłoszeniu się na ochotnika do zreferowania jej fabuły, najważniejszych wątków i przedstawienia powiązań rodzinnych. Miałam naprawdę szczere chęci przebrnąć przez wszystkie 3 tomy tym bardziej, że nie były one zbyt obszerne, ale nie dałam rady. Utknęłam gdzieś w połowie drugiego tomu, na opisach przyrody. Na szczęście oprócz mnie zgłosiły się jeszcze 2 ochotniczki, z których jedna przeczytała całość i przygotowała odpowiedzi na pytania nauczycielki. Którymi notabene solidarnie się podzieliłyśmy. Można by powiedzieć, że żerowałyśmy na dobroci koleżanki, ale nie, nie. To nie tak. Ostatecznie to dzięki mnie dostałyśmy po piątce. Przez moją biegłość w opisywaniu bohaterów i powiązań między nimi. Gdyby tylko nauczycielka wiedziała, że cała moja wiedza brała się z miłości do filmu. Tak jak teraz myślę to i tak byłam dobra. Aktualnie mam film na płytach. Ale wtedy za moich szkolnych czasów musiałam czatować, żeby nie przegapić powtórki w telewizji. Co nie było wcale takie proste. Ale jakoś dawałam radę. Moja rodzina wiedziała już, że jeśli chodzi o ten film to nie popuszczę i będę broniła dostępu do pilota.

i spółka; Bo dostanę globusa


Dobrze, ale co ja w nim widzę?
Wiele rzeczy. Wspaniałą muzykę, piosenki.
Czasami niezależnie od siebie śpiewam fragment jednej z nich, który w filmie wykonuje Jan Bohatyrowicz. Jest to ważny moment, bo wtedy dochodzi do pierwszego spotkania głównych bohaterów Justyny i Janka.
„Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz górą,
A ja doliną.
Ty zakwitniesz różą, ty zakwitniesz różą,
A ja kaliną.”
„Ty pójdziesz polem, ty pójdziesz polem,
A ja lasami.
Ty się zmyjesz wodą, ty się zmyjesz wodą,
Ja mymi łzami.”
Marta dośpiewuje Justynie zakończenie tej pieśni.
„A jak pomrzemy, a jak pomrzemy,
Każemy sobie
Złote litery, złote litery
Wyryć na grobie.”
A jak kto przejdzie, a jak kto przejdzie,
Przeczyta sobie:
„Złączona miłość, złączona miłość
Leży w tym grobie.” 
Po prostu czad.
W filmie z tego, co pamiętam Marta śpiewa złączona para, zamiast złączona miłość.

i spółka; Bo dostanę globusa

Mój mąż wie, że jest czas na Jamesa Bonda, ale jest też czas na Nad Niemnem. I wtedy na maksa kilka razy pod rząd.

Uważam, że w Nad Niemnem jest jedna z najbardziej romantycznych scen miłosnych ever.
Po ślubie Elżuni Bohatyrowicz wszyscy biesiadnicy przenoszą się na Niemen. Justyna Orzelska płynie łodzią z Janem Bohatyrowiczem. Jan w pewnym momencie prosi Justynę o wykrzyczenie, kto jest dla niej najmilejszy. I ona oczywiście krzyczy: Jankuuuuuuuu, Jankuuuuuu. Janek bierze Justynę w ramiona i mówi: Królowo Ty moja.

Co, jak co, ale mój ślubny nigdy nie nazwał mnie swoją królową.

i spółka; Bo dostanę globusa


Ale, ale skąd ten globus. Tak oglądałam film raz za razem, aż mnie zaciekawiło czy Emilia Korczyńska cierpi na prawdziwą chorobę czy to tylko jej wymysł. Okazuje się, że taka jednostka chorobowa jak globus w dodatku histericus naprawdę istnieje.
Klucha w gardle – kulka w gardle – Globus, gałka (łac. globus hystericus) – zaburzenie czynnościowe przewodu pokarmowego objawiające się wrażeniem obecności ciała obcego albo ściskania w gardle, które ustępuje podczas spożywania pokarmów lub picia płynów. Objawom tym nie towarzyszy utrudnione lub bolesne przełykanie i nie można ich tłumaczyć chorobą organiczną. Globus jest jednym z zaburzeń konwersyjnych czyli – jeden z ostrzejszych mechanizmów obronnych, znany w psychologii. Pojęcie dotyczy zaburzeń określanych niegdyś jako histeryczne. Jest to generowanie przez nieświadomość rozmaitych (pozornych lub rzeczywistych) dolegliwości fizycznych w celu uzasadnienia niepodejmowania działań przez jednostkę lub odwrócenia jej uwagi od niechcianych myśli i uczuć. Polega na pojawieniu się objawów uszkodzenia fizycznego lub utraty kontroli, czasowej drastycznej modyfikacji cech osobowości albo poczucia tożsamości, w celu uniknięcia przykrych uczuć i myśli. Zaburzenie to występuje u około 46% zdrowej populacji, najczęściej stwierdza się je w wieku średnim. Kobiety częściej odczuwają dyskomfort związany z globusem, choć występuje ona u obu płci w podobnym odsetku.
Globus może być somatyzacją w zaburzeniach lękowych i somatoformicznych. Pacjenci skarżący się na globus, poza odczuwaniem ciała obcego (np. kluski, kęsa pokarmowego, kłębu włosów) w gardle, skarżą się również na:
  • ściskanie w gardle
  • duszenie
  • drapanie
Objawy ustępują podczas jedzenia lub picia i nie towarzyszą im zaburzenia przełykania. W jednym z badań stwierdzono, że 95,5% pacjentów zauważa związek między wzmożonym napięciem emocjonalnym a nasileniem objawów chorób.
Co prawda jak dla mnie to ta cała jej choroba wynikała z nudów i chęci zwrócenia na siebie uwagi otoczenia. No, ale może ja się nie znam.


W filmie pada jedno słowo, którego znaczenia nie mogę znaleźć, a mnie męczy. W rozmowie z Anzelmem Bohatyrowiczem Justyna Orzelska mówi, że jest sad, świro (siro, dziro). Nie wiem właśnie, co to za słowo i co ono znaczy. Już nie wiem czy dobrze je słyszę, dlatego napisałam kilka fantazji na jego temat. Szukałam, szukałam, i nic. Może dla kogoś obeznanego z tematem jest to coś oczywistego?

Ostatnią rzeczą, nad którą się zastanawiałam oglądając film to pytanie jak dzisiaj postąpiłaby Justyna. Czy poszłaby do tej ubogiej, chłopskiej chaty do Janka? Czy może wybrałaby Różyca, który zapewniłby jej dostatnie, wolne od trosk życie? Wtedy Justyna widziała beznadzieję swojej egzystencji. Czas upływał jej na snuciu się po domu, czytaniu książek, graniu na fortepianie i śpiewie. Dla niej był to największy problem, że nie miała nic pożytecznego do roboty. Stąd też jej pytanie na polu podczas żniw. "Co ja tutaj robię między wami? Patrzę jak wy pracujecie. Poszłabym do domu, ale tam też nic". Możliwe, że obawiała się, że skończy tak jak Emilia. Smutna, znudzona życiem, zamknięta w świecie swoich fantazji. Dlatego zrobiłaby wszystko, żeby jej życie nabrało sensu. Za jej czasów nie miała wielkiego wyboru. Niespecjalnie wykształcona, nieutalentowana mogła tylko, a może aż wyjść za mąż i rodzić dzieci.

i spółka; Bo dostanę globusa


Gdyby nie to, że była piękną i dumną panną jak Antygona (według Różyca) na dobry ożenek też nie mogłaby liczyć. Ale za to akurat odpowiedzialny był jej ojciec, który przetrwonił cały majątek na kurtyzany. Obawiam się, że w dzisiejszych czasach mogłaby wybrać narkomana Różyca, zamiast miłość swojego życia w osobie Janka. Co, jak co, ale dzięki emancypacji roboty to my mamy, że ho, ho. Nie mamy czasu na snucie się po domu i rozmyślaniu o wyimaginowanych problemach, bo prawdziwe ładują się do naszych domów drzwiami i oknami.


Tak sobie myślałam, że z chęcią podeszłabym do przeczytania książki, ale jest to pozycja, której akurat nie mam w swojej biblioteczce. No cóż nie przeskoczę tego.

Kończę. Idę puścić Nad Niemnem.





środa, 5 marca 2014

Kazachstan państwo z tablicą Mendelejewa w tle


i spółka; Paulo Coelho - ZahirJuż myślałam, że jestem stracona dla świata, że nic albo prawie nic nie jest mnie w stanie zaciekawić, wzruszyć czy zmusić do działania. Szukałam inspiracji, natchnienia, czegokolwiek w czytanych książkach. I nic. Aż trafiłam na książkę Paula Coelho Zahir. To dzięki Coelho dowiedziałam się, że gdzieś na pograniczu Europy i Azji leży kraj o nazwie Kazachstan, w którym przez nieodpowiedzialną politykę władz byłego Związku Radzieckiego straszy jezioro widmo, gdzie tyka ekologiczna bomba zegarowa i gdzie step rozciąga się aż po horyzont. Odkryłam, że znalazłam miejsce, które chciałabym zobaczyć, poznać. Nie na zasadzie pojechać i odbębnić, ale pojechać i poczuć atmosferę tego kraju. Kto wie może kiedyś wyruszę na podbój kazachskiego stepu? 

i spółka; Paulo Coelho - Zahir
Większość z nas kojarzy Borata, kazachskiego dziennikarza granego przez brytyjskiego komika Sachę Barona Cohena, ale ile wiemy o kraju, z którego pochodzi? Stolica - Astana została wybrana gospodarzem EXPO 2017, więc prawdopodobnie wkrótce będzie o nim naprawdę głośno.

Nie ma się co czarować. Przed przeczytaniem książki miałam blade pojęcie gdzie dokładnie leży Kazachstan, jaka jest jego historia, jaki panuje w nim ustrój polityczny o nazwie stolicy nie mówiąc. A przecież jest to pod względem powierzchni 9 państwo na świecie. Jedno z największych państw kontynentu azjatyckiego, leżące częściowo w Europie (13% powierzchni). Dla porównania Polska to kraj o powierzchni 312 683 km2, Kazachstan to kraj o powierzchni 2 724 900 km2. Polska jest 8,71 razy mniejsza. 

i spółka; Paulo Coelho - Zahir
Trochę faktów

Kazachstan został podbity przez Rosję i wcielony do tego kraju w 1868. Po utworzeniu Związku Radzieckiego na terenie kraju utworzono autonomię dla Kazachów, początkowo (1920) jako wchodzącą w skład Rosyjskiej FSRR Kirgiską Autonomiczną Socjalistyczną Republikę Radziecką, w 1925 przemianowaną na Kazachską Autonomiczną Socjalistyczną Republikę Radziecką. W 1936 Kazachska ASRR zmieniła swój status i jako Kazachska Socjalistyczna Republika Radziecka weszła bezpośrednio w skład ZSRR.

i spółka; Paulo Coelho - Zahir

i spółka; Paulo Coelho - Zahir


















W czasie rządów Stalina Kazachstan był znany ze znajdujących się na jego terenie obozów pracy (łagrów) oraz jako miejsce deportacji m.in. ludności polskiej oraz Czeczenów. Później Kazachstan stał się miejscem kilku ambitnych radzieckich projektów, takich jak: umiejscowione w Semeju laboratoria jądrowe, próby z bronią jądrową, umiejscowione na wyspie Odrodzenia laboratoria z bronią biologiczną, kosmodrom Bajkonur czy zagospodarowywanie bezludnych terytoriów. 16 grudnia 1991 Kazachstan, jako ostatnia z republik ZSRR, proklamował niepodległość. W 1997 stolica kraju została przeniesiona z położonego na południu miasta Ałmaty do znajdującej się bliżej geograficznego centrum kraju i dalej od granicy z Chinami Akmoły, przemianowanej później na Astanę.


i spółka; Paulo Coelho - Zahir
Gospodarka Kazachstanu jest niemal w równym stopniu oparta na przemyśle i rolnictwie. Kraj posiada 
dość bogate złoża surowców energetycznych (węgiel kamiennyropa naftowagaz ziemny) oraz rudy żelaza, miedzicynkuołowiufosforytówchromumanganusrebra i złota. Od kilku lat zajmuje pierwsze miejsce na świecie w wydobyciu rud uranu, wyprzedzając wieloletniego lidera, Kanadę. Dzięki ich wydobyciu rozwija się przemysł hutniczy, maszynowy, chemiczny, a rolnictwo dostarcza surowców przemysłowi włókienniczemu i spożywczemu. To właśnie złoża większości pierwiastków z tablicy Mendelejewa sprawiają, że największe mocarstwa na świecie chcą współpracować z Kazachstanem.

i spółka; Paulo Coelho - Zahir


Klimat Kazachstanu jest zdeterminowany przez jego położenie w sercu olbrzymiego kontynentu, z dala od oceanu, przez co nie docierają tu masy powietrza morskiego. Choć Kazachstan zajmuje ogromną powierzchnię nie ma dostępu do morza - jest to największe państwo na świecie bez takiej atrakcji. Klimat kraju jest umiarkowanysuchy, skrajnie kontynentalny. Różnice temperatur lata (do +40 °C) i zimy (do -45 °C) oraz nocy i dnia są nadzwyczaj duże. Lato jest długie i gorące, zima równie długa i mroźna, zaś wiosna i jesień są bardzo krótkie. W centralnej części Kazachstanu opady praktycznie nie występują, na północnych i południowych obrzeżach dochodzą zaledwie do 300 mm rocznie.

i spółka; Paulo Coelho - Zahir
i spółka; Paulo Coelho - Zahir






sobota, 1 marca 2014

Nauka przez słuchanie - Poznajemy świat bajek, wierszyków i piosenek

W ankiecie jedna z mam zadała pytanie jak często kupujesz książki dla dziecka. W moim przypadku jest to źle postawione pytanie. Odkąd pamiętam kupuję płyty i książki z bajkami, wierszykami, piosenkami i słuchowiskami dla dzieci. Generalnie książki znajdują się wśród 3 rzeczy nad którymi w sklepach nie mogę przejść obojętnie. Pozostałe to buty i foremki do pierników. 
Dzisiaj jednak chciałabym zaprezentować moją, a właściwie naszą kolekcję płyt ze słuchowiskami i piosenkami oraz e-booki.

i spółka; Nauka przez słuchanie - Poznajemy świat bajek, wierszyków i piosenek

Na zdjęciu widać również książki, już wyjaśniam dlaczego. W 4 klasie szkoły podstawowej grałam w szkolnym przedstawieniu Czerwonego Kapturka. Pamiętam jak moja mama uszyła mi cały kostium, w tym czerwony czepek i fartuszek. Istne cudo. Przedstawienie zrealizowaliśmy na podstawie książki "Bajki Samograjki" Jana Brzechwy. Polonistka miała płytę ze słuchowiskiem, na podstawie książki w którym grały takie świetności polskiej sceny i filmu jak: Barbara Kraftówna - Czerwony Kaptutek, Halina Michalska - Mama, Irena Kwiatkowska - Narrator, Wadysław Hańcza - Wilk, Janina Munclingerowa - Babcia, Andrzej Bogucki - Gajowy i Danuta Wróbewska - Gil. Wymieniłam wszystkich bo szkoda mi było kogokolwiek pominąć. Ja mam zarówno książkę jak i płyty. Niestety nie mam całej kołekcji brakuje mi płyty z bajką Kot w butach. Nie żebym w ogóle jej nie miała. Mam, ale w wykonaniu innych aktorów i mimo, że grają w nowej wersji słuchowiska takie gwiazdy jak Anna Seniuk, Marek Kondrat czy Wiktor Zborowski to już nie to. No nie, stop, stop. Właśnie doszłam do wniosku, że chyba coś jest nie tak. Zwariowałam. CO ja piszę. Przecież to nie chodzi, żeby mi się podobały, tylko Puciunkowi. Niby tak, ale na razie to on jeszcze nie do końca rozumie co leci w tle podczas jego zabawy, a ja tak. I tak trochę puszczam te płyty również dla siebie. Pośpiewam sobie. Nie Mruczek, nie Burek, nie jeż, nie ptak. Czerwony Kapturek to ja zwę się tak. O jeeeeeeeeeeeee...

i spółka; Nauka przez słuchanie - Poznajemy świat bajek, wierszyków i piosenek

Ostatni mój zakup to 2 płyty z wiązanką przebojów dla dzieci. Są na nich wszystkie znane nam z dzieciństwa piosenki, że wymienię tylko: Jedzie pociąg z daleka, Stokrotka, Tańcowały dwa Michały czy Jadą, jadą misie. Razem 80 piosenek. Jest tylko mały problem. Kilka pierwszych odsłuchań nie należało do najmilszych. Wiązanki zamówiłam przez internet, jak tylko odebrałam je na poczcie już w samochodzie puściłam jedną z nich. I szok. Takie trochę discopolo. Nie do przejścia. Z czasem się do nich przekonałam. Jak Puciunek był maluśki to sobie razem przy nich potańczyliśmy. Przez pierwsze miesiące życia Puciunka tłukłam je na okrągło. Właściwie jedną z nich. Przy całej procedurze pielęgnacyjnej, plus jakieś łaskotki, tańce dochodziłam do około 14 piosenki na płycie. Zrozumiałe więc, że z 80 piosenek znam jako tako te pierwszych 14. Stwierdzam, że wiązanki będą dobre na kinder party. Dobre do poskakania. Przypomniałam sobie jak kiedyś znajoma opowiadała, że u jej syna na urodzinach stwierdziła w pewnym momencie, że pora na tańce. Puszczając muzykę powiedziała do dzieci, że teraz sobie trochę poskaczą. Jak powiedziała tak zaczęły robić. Skakać.

i spółka; Nauka przez słuchanie - Poznajemy świat bajek, wierszyków i piosenek

Chociaż jestem zwolenniczką książek to mam też jednego e-booka. Nie wiem skąd pomysł jego zakupu. Nieważne. Powiem, że byłam rozczarowana. Nie chodzi o samą treść, ale o głos. Chciałam odsłuchać płytę w drodze do i z pracy. Nie dałam rady. Głos Pana Janusza mnie denerwował. I teraz nie wiem, czy mi się zmieniło, czy wtedy miałam przytępiony słuch, czy mój odtwarzacz samochodowy zniekształca głos, ale słuchając płyty w domu, po wielomiesięcznej przerwie stwierdzam, że jest do przejścia. Chociaż nie wiem czy będę powiększać kolekcję e-booków dla małego. Dla siebie oczywiście tak;)
Jeśli chodzi o Kubusia Puchatka jako motyw przewodni to mam jeszcze płytę z Piosenkami ze stumilowego lasu. Jest na niej 5 przeuroczych piosenek między innymi w wykonaniu niezapomnianego Jana Kociniaka. Przy piosence Z Puchatkiem na zawsze / Już zawsze na zawsze ryczałam jak bóbr w samochodzie. A coś mnie tak wtedy naszło. Piosenkę wykonują Jan Panasewicz i Kuba Molęda.

i spółka; Nauka przez słuchanie - Poznajemy świat bajek, wierszyków i piosenek

Gdzieś po drodze zapmniałam o trzypaku z wierszami Juliana Tuwima i Jana Brzechwy. Ale czy dzieciństwo naszych dzieci może obyć się bez Lokomotywy, Pchły Szachrajki, Słonia Trąbalskiego, Kaczki Dziwaczki czy Samochwały? Chyba nie. Te wiersze są ponadczasowe.

Ja tu poszerzam moją, naszą kolekcję i mam tylko cichą nadzieję, że mały nie powie mi kiedyś. Mama daj spokój to takie nudy. Weź to wyłącz.





czwartek, 27 lutego 2014

Park Szczytnicki. Moje miejsce we Wrocławiu

Park Szczytnicki we Wrocławiu jest to miejsce, w którym lubię spędzać czas. Przypomina mi trochę okolice skąd pochodzę.  Jak to mój ojciec mówi, mieszkamy w rolniczo-pasterskiej krainie. Ja już nie. Otoczonej lasami i jeziorami. Jak mi brakuje jezior we Wrocławiu, a właściwie w jego okolicy. Na las nie mogę narzekać bo mam blisko Las Strachociński, jak jeszcze zrobią u mnie szersze wały to będzie cudnie na wycieczki rowerowe.

Ostatnia niedziela.

i spółka; Park Szczytnicki we Wrocławiu

Jaki fotograf i jaki aparat takie zdjęcia;)

i spółka; Park Szczytnicki we Wrocławiu

i spółka; Park Szczytnicki we Wrocławiu

i spółka

i spółka; Park Szczytnicki we Wrocławiu

i spółka; Park Szczytnicki we Wrocławiu

i spółka; Park Szczytnicki we Wrocławiu

i spółka; Park Szczytnicki we Wrocławiu

i spółka; Park Szczytnicki we Wrocławiu

i spółka; Park Szczytnicki we Wrocławiu





wtorek, 25 lutego 2014

Jak przekonać dziecko do noszenia butów?

Jak to zwykle u nas bywa dostaliśmy od fizjoterapeutki zalecenie, aby kupić małemu kapcie. Nie żeby je cały czas nosił, ale żeby przyzwyczajał stópki do butów. Ok. Jak trzeba to kupimy. Dostaliśmy wykaz, na którym były kapcie 2 producentów. Okazało się, że są to firmy, których kapcie powszechnie występują w supermarketach. Trochę nam zajęło dotarcie do jakiegokolwiek sklepu. Nie mieliśmy parcia. No dobrze ja nie miałam parcia, ale to, dlatego że w domu mamy stosy butów różnej maści. Ostatecznie nasze starania zakończyły się sukcesem i mamy teraz w domu parę nowiuteńkich kapci, zakupionych zgodnie z zaleceniem fizjoterapeutki. Pojawił się tylko jeden, tyci, tyci problemik.

Zanim jeszcze weszliśmy w posiadanie w/w łapci zrobiłam próbę z 2 parami bucików. Puciunek nieprzyzwyczajony do czegokolwiek na nogach, zdrętwiał i zaczął marudzić. Skończyło się to super szybkim ich zdejmowaniem. Wtedy to po raz pierwszy samodzielnie stał przez chwilę. Można sobie wyobrazić jak był przerażony. Nie wiem tylko skąd mu się to wzięło. Nieważne.

Kroki zaradcze, jakie podjęłam żeby przekonać Puciunka do noszenia butów:
  • ubranie Feli w kapcie Puciunka,

i spółka; Ja przekonać dziecko do noszenia butów?
  • włożenie bucików do przyczepy samochodu, żeby je cały czas widział,
i spółka; Ja przekonać dziecko do noszenia butów?

  • jeżdżenie samochodem po całym domu. Mały patrzył jak zaczarowany, ja miałam dość,
  • odłożenie w czasie wszelkich prób.
Po jakimś czasie założyłam mu kapcie. Nie powiem, żeby był szczęśliwy, ale zrobił jedną rundkę po domu. Po kilku dniach założyłam mu buty i wyszliśmy na ogród. Zrobił kilka kroków, ale po chwili spotkałam się z czynnym oporem. Patrz rykiem.
Po kilku dniach założyłam mu znowu kapcie. Tym razem pochodziliśmy po domu trochę dłużej. 
Przymierzaniu kapci towarzyszył cały rytuał. Musiałam je najpierw zabrać Feli. Ta zachowywała się jakby w ogóle jej to nie obeszło. Dziwne;)
I ta tam. Wczoraj był ten dzień.


i spółka; Ja przekonać dziecko do noszenia butów?

i spółka; Ja przekonać dziecko do noszenia butów?

i spółka; Ja przekonać dziecko do noszenia butów?

i spółka; Ja przekonać dziecko do noszenia butów?

Co ma Puciunek na nogach? Buty. Chęć pchania jeździka była silniejsza niż niechęć do butów. Moja krew. Jak ja kocham tego gówniarza.