Ostatnio mamy trochę gorszy okres. Franciszka dopadła trzydniówka, a po niej jakaś dziwna histeria i problemy z zasypianiem i snem. Każda próba położenia go w łóżeczku kończyła się spazmami, które ustawały dopiero na rękach u mamy lub taty. Dodatkowo, gdy już się wydawało, że śpi nagle odwracał główkę sprawdzając, czy jesteśmy nadal w pokoju. I zabawa zaczynała się od nowa. Coś go musiało przestraszyć. Co, nie mam pojęcia. Teraz jest już lepiej. Po prostu zasypia na moich rękach i dopiero wtedy kładę go do łóżeczka.
Możliwe, że trzydniówka była konsekwencją wyżynania się nowych zębów. Pewności nie mamy, ale na dole Franek ma o dwa zęby więcej. O czwórki lub piątki. To też wielka niewiadoma, mały nie chce w tym zakresie z nami współpracować. Na górze za to widać już zalążki szóstek.
Na początku, muszę przyznać, nie mogłam przejść do porządku dziennego z usypianiem Franka na rękach. Jak to? Przecież zasypiał sam. Biorąc pod uwagę, że mały nie jest przytulaśny powinnam się z tego cieszyć. Właściwie nie powinnam, ale zaczęłam się cieszyć. Z taką ufnością wtula się we mnie.
No cóż nastąpił powrót małego bobo. I dobrze. Niestety duża samodzielność i sprawność ruchowa Franciszka sprawia, że traktuję go jak starsze dziecko, zapominając, że to jeszcze mała dzidzia.
Możliwe, że trzydniówka była konsekwencją wyżynania się nowych zębów. Pewności nie mamy, ale na dole Franek ma o dwa zęby więcej. O czwórki lub piątki. To też wielka niewiadoma, mały nie chce w tym zakresie z nami współpracować. Na górze za to widać już zalążki szóstek.
Na początku, muszę przyznać, nie mogłam przejść do porządku dziennego z usypianiem Franka na rękach. Jak to? Przecież zasypiał sam. Biorąc pod uwagę, że mały nie jest przytulaśny powinnam się z tego cieszyć. Właściwie nie powinnam, ale zaczęłam się cieszyć. Z taką ufnością wtula się we mnie.
No cóż nastąpił powrót małego bobo. I dobrze. Niestety duża samodzielność i sprawność ruchowa Franciszka sprawia, że traktuję go jak starsze dziecko, zapominając, że to jeszcze mała dzidzia.











.jpg)
.jpg)

















