Inspiracje - pokój dla chłopca

Franek coraz więcej czasu spędza w swoim pokoju. Czas pomyśleć o jego urządzeniu.

Grecja moja miłość

Nie jest tajemnicą, że lubię Grecję. Wręcz uwielbiam. Moja miłość do tego kraju nie ma logicznego...

Wtedy opuścił ją Bóg i opętał diabeł...

Szczęśliwi Ci, którzy odkryją pasję swojego życia. Szczęśliwi Ci, którzy mają wsparcie najbliższych w realizacji swoich pasji.

Tablica kredowa krok po kroku

Pomału, krok po kroku urządzamy pokój Franciszka. Problem w tym, że ogólna koncepcja jego aranżacji cały czas ewoluuje.

Pop up restaurant. Co proszę?

Ostatnio pozazdrościłam koleżance jej własnej knajpy, po tym jak na jej profilu społecznościowym zobaczyłam zaproszenie do Polka Bistro.

poniedziałek, 31 marca 2014

Test świątecznej kaczki

i spółka; Przepis na kaczkę z jabłkami
Zbliżają się święta wielkanocne czas na przetestowanie przepisu na kaczkę z jabłkami. Do gotowania coś mnie musi natchnąć. Żeby próbować nowe przepisy to już musowo. I tak też było w tym przypadku. W telewizji zobaczyłam program, w którym prezenterka przygotowywała kaczkę. Niestety nie widziałam całego programu tak więc musiałam trochę poczytać, wyciągnąć średnią i zrobić swoją wariację przepisu. Jeśli chodzi o składniki to chyba nie różniły się one zbytnio od tych z podpatrzonego przepisu, co do wykonania to już gorzej. Ale po kolei.

Składniki:


  • kaczka około 2 kg
  • 3-4 ząbki czosnku
  • świeży tymianek, kilka łodyżek ?
  • sól morska
  • pieprz
  • jabłka około 80 dag
  • garść suszonej żurawiny
  • łyżka miodu
  • ziemniaki

i spółka; Przepis na kaczkę z jabłkami
Biedna kaczka. Uczę właśnie synka rozróżniać kaczki i kwakać jak one.

Wykonanie

Ja kupiłam świeżą kaczkę, tak więc odpadał problem rozmrażania. Prezenterka sugerowała, żeby mrożoną kaczkę odmrażać w lodówce. Taka kaczka po odmrożeniu będzie wyglądać jak świeża. 
Obieramy i rozgniatamy w prasce czosnek, kroimy tymianek. Nacieramy kaczkę czosnkiem i tymianekiem. Prószymy solą morską i pieprzem. 

Ja nie miałam świeżego tymianku i soli morskiej. Po te składniki musiałabym jechać do jakiegoś centrum handlowego, ale brakowało mi dobrej woli. Poprzestałam na zwykłej soli i suszonym tymianku z torebki. Przy najbliższej okazji kupię sól morską. Tymianek będę miała z własnego zielnika. Muszę niestety jeszcze trochę na niego poczekać. 

Włożyłam kaczkę na kilkanaście godzin do lodówki.

Następnego dnia przygotowałam nadzienie do kaczki. Obrałam jabłka, usunęłam z nich gniazda nasienne i pokroiłam w ósemki. Do jabłek dodałam garść suszonej żurawiny i łyżkę miodu. Wymieszałam. Wypełniłam kaczkę farszem. Spiełam kaczkę wykałaczkami

i spółka; Przepis na kaczkę z jabłkamii spółka; Przepis na kaczkę z jabłkami

Nie wiedziałam, czy odciąć kuper, tak więc tym razem został. Następnym razem go wytnę.

Problem pojawił się na etapie pieczenia. Usłyszałam ile czasu mam piec i ogólnie jak. Jak doszło do szczegółów, to nie wiedziałam, w jakiej temperaturze piec i na jakim programie. Sięgnęłam do mojej mądrej książeczki dołączonej do piekarnika, gdzie znalazłam wskazówki. Piec w temperaturze 180 -200 C, przez 90-100 min (to by się zgadzało), na drugim poziomie, ustawić na program termoobieg z grillem.

Nastawiłam piekarnik. Ułożyłam kaczkę na ruszcie, pod ruszt podłożyłam blachę, na którą nalałam wodę i włączyłam start. Na ruszcie piekłam kaczkę przez 30 min polewając ją wodą wymieszaną z tłuszczem spływającym na blachę. 

i spółka; Przepis na kaczkę z jabłkami

W międzyczasie obrałam ziemniaki, pokroiłam je na ćwiartki i ułożyłam w brytfance. Po 30 minutach przełożyłam kaczkę z rusztu do brytfanki układjąc kaczkę na ziemniakach. Piekłam kaczkę przez godzinę.

i spółka; Przepis na kaczkę z jabłkami

Kaczkę można obłożyć upieczonymi ziemniakami. My niestety wycieliśmy z niej fragment, żeby zobaczyć czy jest już upieczona i nie wiedząc jaka powinna być jej konsystencja włożylismy ją jeszcze na chwilę do piekarnika. Około 5 min. 

i spółka; Przepis na kaczkę z jabłkami

Wyszła super, ziemniaki i farsz również. Pychota. 
Z prezentacją gorzej, ale to wina braku nożyc do drobiu.
Co prawda nie wiem, co goście mieliby jeść na proszonym obiedzie. My we dwójkę, na jedno posiedzenie zjedliśmy całą kaczkę. Widok jej szkieletu był zbyt drastyczny, dlatego go tutaj nie pokazuję.

Mamy teraz ochotę upiec całego kurczaka. Zanim to zrobimy musimy zrobić małe sprawunki i kupić: prawdziwy nóż kucharski (tak mówi mój mąż), nożyce do drobiu, grubą i dużą deskę do krojenia, bo podobno nie mamy na co wyłożyć kaczki żeby ją pokroić (mój mąż), brytfannę do drobiu. 





niedziela, 30 marca 2014

Ogród w nowej odsłonie

i spółka; Pomysł na aranżację małego ogrodu w zabudowie szeregowej.Po dwóch latach laby czas zabrać się za porządki w ogrodzie. Chcę powrócić do moich pierwotnych pomysłów i nadać mu styl zbliżony do angielskiego. Ze względu na małe rozmiary 8m szerokości i około 12m długości musiałam przemyśleć jego główne założenia. Mogłoby się wydawać, że przy tak małych rozmiarach ogrodu nie ma się nad czym zastanawiać. Ja uważam, że im mniejszy ogród tym więcej pracy, jeśli chcemy mieć coś więcej niż trawnik.

Na początku określiłam nasze oczekiwania. W ogrodzie ma się znaleźć między innymi miejsce, w którym moglibyśmy przechowywać meble ogrodowe i urządzenia służące do jego pielęgnacji. Czasami dobrze, że od pomysłu do realizacji upływa trochę czasu. Ostatecznie nasz domek gospodarczy będzie 3 razy większy od naszych pierwotnych założeń.

i spółka; Pomysł na aranżację małego ogrodu w zabudowie szeregowej.
Tak było

Mój pomysł na odgrodzenie się od sąsiadów z naprzeciwka był dobry, ale okazuje się, że tylko w miesiącach letnich. W pozostałych miesiącach zarówno my jak i sąsiedzi byliśmy na siebie skazani. Wymyśliłam pergolę, którą obsadziłam roślinami szybko rosnącymi, ale zrzucającymi liście na zimę. W pełni sezonu wyglądało to ślicznie, ale poza nim do kitu. Ponadto farba na murze granicznym odchodzi płatami i jak nie ma liści na pnączach wygląda to nieciekawie. Postanowiliśmy zmienić położenie pergoli, a przy murze posadzić tuje. Jest to pewna oszczędność. Po jednej stronie ogrodu mamy rząd tui, który jak się okazało posadziliśmy za gęsto. Teraz wystarczy co drugą przesadzić pod mur.

i spółka; Pomysł na aranżację małego ogrodu w zabudowie szeregowej.

i spółka; Pomysł na aranżację małego ogrodu w zabudowie szeregowej.

i spółka; Pomysł na aranżację małego ogrodu w zabudowie szeregowej.

i spółka; Pomysł na aranżację małego ogrodu w zabudowie szeregowej.

W międzyczasie nasza rodzina się powiększyła. Z dwójki zrobiła się trójka. Zależy nam, żeby w naszym ogrodzie nasz synek miał też swoje miejsce. Ma w nim się znaleźć miejsce na świeżo zakupioną piaskownicę i na przyszły plac zabaw. Aby to zrobić trzeba się pozbyć części roślin. Mi w to graj. Zazwyczaj okazuje się na końcu, że trzeba coś dokupić, a ja na to właśnie liczę;).

i spółka; Pomysł na aranżację małego ogrodu w zabudowie szeregowej.





czwartek, 27 marca 2014

Jak znaleźć kanał RSS bloga, strony internetowej

i spółka; Jak znaleźć kanał RSS bloga, strony internetowej


Ten wpis jest wyjściem naprzeciw potrzebom jednej z bloggerek. Może przy okazji przyda się innym. Pytanie bloggerki brzmiało: Jak znaleźć RSS na blogspot. Tak naprawdę nie ma znaczenia czy szukamy kanału RSS strony internetowej czy bloga. Sposób postępowania jest identyczny.


Jak znaleźć kanał RSS bloga, strony internetowej


Sposób postępowania przedstawię na przykładzie mojego bloga.

1. Wchodzę na stronę bloga i spółka.

i spółka; Jak znaleźć kanał RSS bloga, strony internetowej

2. Najeżdżam kursorem na stonę i klikam prawym przyciskiem myszki. Wyświetli mi się ramka jak poniżej. Wybieram Wyświetl źródlo strony i klikam. 

i spółka; Jak znaleźć kanał RSS bloga, strony internetowej


3. Na nowiej karcie w przeglądarce wyświetli się źródło strony.

i spółka; Jak znaleźć kanał RSS bloga, strony internetowej

4. Szukam linka do kanału RSS. W moim przypadku wygląda on tak.

i spółka; Jak znaleźć kanał RSS bloga, strony internetowej

i w powiększeniu


i spółka; Jak znaleźć kanał RSS bloga, strony internetowej


I to już wszystko.

Powodzenia





środa, 26 marca 2014

Nie będzie Niemiec pluł mi w twarz

i spółka; Nauka języka niemieckiego start
Zastanawiałam się czy tytuł nie jest czasami obraźliwy. Dopiero dotarło do mnie, że przecież jest to nic innego jak cytat z "Roty" Marii Konopnickiej. Pieśni patriotycznej pierwszy raz odśpiewanej 15 lipca 1910 roku  w czasie uroczystości odsłonięcia pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie, zorganizowanej w rocznicę
500-lecia zwycięstwa w 
bitwie pod Grunwaldem. Nie ma obawy na tym koniec rysu historycznego. 


Piszę ten wpis mając nadzieję, że w końcu, w końcu ruszę moje cztery litery, albo inaczej, że w końcu posadzę je na krześle i zacznę zgłębiać tajniki języka niemieckiego. Fascynuje mnie mój brak determinacji w tej kwestii.

Jak przeglądałam ogłoszenia o pracę, do których się świetnie nadawałam, bo miałam i wiedzę i doświadczenie, ale widziałam w nich zapis, ukończony kierunek studiów ekonomia lub pokrewne to poszłam na drugi kierunek studiów. I jestem teraz magistrem inżynierem i magistrem nauk ekonomicznych. To nie żeby się chwalić. Po prostu chcę pokazać, że można.

Co w takim razie jest z językami? Mam niejaki dar do języków. Początki bardzo łatwo mi wchodzą do głowy. Zauważam podobieństwa pomiędzy językami, co też jest pomocne. To pytam się, dlaczego? Dlaczego nie znam dobrze chociażby dwóch języków? Uważam, że teraz to i tak za mało. Przecież podobnie jak wymagany kierunek studiów, teraz języki blokują mi drogę do aplikowania, na niektóre stanowiska. Co ze mną jest nie halo? Mam materiały do nauki, co najmniej 3 języków, mam predyspozycje, więc tak naprawdę nie mam wymówek.  

Niektórzy zapisują się na kurs wiedząc, że szkoda im będzie stracić zaangażowane środki. Na mnie niestety aspekt finansowy nie działa. Kiedyś chciałam zwiedzić Niemcy. Chciałam szczególnie poznać Bawarię. Był to dla mnie wabik do nauki języka. Niestety fascynacja Bawarią minęła. Pozostaje silna wola, której najwidoczniej mi brak. Do tej pory nie działał też wstyd. Coś zapowiedziałam, ale tego nie robiłam. Miałam to gdzieś. Co innego powiedzieć bliskim, że będę biegle władać jakimś językiem i nic nie zrobić, żeby spełnić swoją groźbę, a co innego zadeklarować to przed obcymi, co niniejszym zrobię. 

Nauczę się niemieckiego - Nie będzie Niemiec pluł mi w twarz.

Będę informować o swoich postępach. Może ktoś sie przyłączy i będziemy się nawzajem mobilizować? Zapraszam.





niedziela, 23 marca 2014

Benvenuti pomidory = Witajcie pomidory

i spółka; Benvenuti pomidory = Witajcie pomidoryWbrew piosence Kabaretu Starszych Panów zaśpiewam Benvenuti pomidory. Witajcie pomiory.

Aby w pełni sezonu cieszyć się własnymi owocami czas przystąpić do działania i wysiać nasiona pomidorów. Ja przynajmniej już to zrobiłam.

Chcę nadrobić stracony czas. Chociaż wiem, że tak się nie da.
Dwa lata temu wyhodowałam własne sadzonki pomidorów. Miałam ich tyle, że wpychałam je każdemu kto chciał. Niestety jak się później okazało mimo ogromnych, ogromnych plonów, nie zjadłam prawie żadnego owocu.

Powód był bardzo prosty. Byłam wtedy w ciąży ze swoim synkiem Frankiem i na widok pomidorów mnie mdliło. Właściwie tylko na nie. Perfidia losu.

Do tegorocznej uprawy wybrałam tę samą odmianę co dwa lata temu. Czyli pomidor gruntowy koralik. Nie chciałam kombinować. Lubię eksperymenty, ale jeśli coś jest dobre nie widzę powodu żeby to zmieniać.


i spółka; Benvenuti pomidory = Witajcie pomidory

i spółka; Benvenuti pomidory = Witajcie pomidory i spółka; Benvenuti pomidory = Witajcie pomidory

Nie mogło zabraknąć słów piosenki.

Kabaret Starszych Panów
Addio pomidory


Minął sierpień, minął wrzesień, znów październik i
ta jesień rozpostarła melancholii mglisty woal
Nie żałuję letnich dzionków, róż, poziomek i skowronkow
Lecz jednego, jedynego jest mi żal
Addio pomidory
Addio ulubione
Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół
Nadchodzą znów wieczory sałatki niejedzonej
Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół

To cóż że jeść ja będę zupy i tomaty
Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ ...
w te witaminy przebogaty...
Addio pomidory, addio utracone
Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł

Owszem była i dziewczyna i miłości pajeczyna
co oplotła drżący dwukwiat naszych ciał
Porwał dziewcze zdrady poryw i zabrała pomidory
te ostatnie com schowane przed nią miał

Addio pomidory
Addio ulubione
Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół
Nadchodzą znów wieczory sałatki niejedzonej
Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół

To cóż że jeść ja będę zupy i tomaty
Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ ...
w te witaminy przebogaty...
Addio pomidory, addio utracone
Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł





piątek, 21 marca 2014

Historia jednej pizzy

i spółka; Przepis na spód do pizzy
Można dążyć do doskonałości w różnych dziedzinach. Mój mąż postanowił znaleźć przepis na idealny spód do pizzy. Muszę przyznać, że wcześniej nie lubiłam domowych pizz. Kojarzyły mi się z okropnym, grubym ciastem, w którym czułam drożdże. Dlatego pizzę jadłam tylko w restauracjach. Z większym lub mniejszym smakiem.

Pewnego dnia mój mąż kierowany marzeniem o własnej pizzerii zaczął przeglądać internet w poszukiwaniu doskonałego przepisu na ciasto do pizzy. I tak dzień po dniu raczył mnie kolejną pizzą na spodzie według nowego przepisu. Tak naprawdę jak dla mnie już drugi spód był idealny, ale on nie przestawał szukać. I tak wypróbowaliśmy z 7 przepisów, nie liczyłam, gdybym napisała 10 też pewnie nie byłoby w tym przesady.

Swoją drogą wczoraj oglądaliśmy program "Kuchenne rewolucje", w którym ludzie bez pojęcia o włoskiej kuchni prowadzili restaurację. Skoro takie nygusy zakładają restaurację, dlaczego nie my?. No tak chodzi o kapitał.

i spółka; Przepis na ciasto do pizzy

A oto przepis na ciasto:
220 - 250 g mąki
łyżeczka soli
torebka drożdży suszonych
150 g ciepłej wody
łyżeczka cukru

Cukier wymieszać z ciepłą wodą
Dodać do wody pozostałe składniki i wyrobić ciasto
Odstawić do wyrośnięcia na 30 min
Po wyrośnięciu dodać łyżkę oliwy i wyrobić na gładkie ciasto
Odstawić do ponownego wyrośnięcia
Rozciągnąć ciasto rękami lub wałkiem
Nałożyć na wierzch dodatki według własnego uznania
My do pizzy pokazanej na zdjęciach po raz pierwszy dodaliśmy pierś z kurczaka. Pokroiliśmy ją na małe kawałki, obtoczyliśmy w przyprawie kurczak złocisty i podsmażyliśmy na patelni. Tak przygotowane mięso dodaliśmy do pizzy. 

Piec w piekarniku w temperaturze 210°C przez 10 min.

SMACZNEGO

i spółka; Przepis na spód do pizzy





sobota, 15 marca 2014

Wariacka miłość

Moja Myszka skończyła właśnie roczek. Przez ostatni rok targały mną różne uczucia od niechęci po euforię. Czasami miałabym ochotę udusić mojego Puciunka. Ze szczęścia. Chciałabym go tulić tak mocno, żeby oczy wyszły mu z orbit. Całować, gryźć a to wszystko, żeby go lepiej poczuć.

i spółka; Wariacka miłość

Przed ciążą wyobrażałam sobie, że ciąża to najwspanialszy okres w życiu, bo wtedy tak naprawdę dziecko jest tylko Twoje. Złączone. Jego życie zależy od Ciebie. Od tego, co jesz, co robisz, co myślisz.

Bajek się naoglądałam. Tak naprawdę pod koniec ciąży myślałam, kiedy wreszcie ze mnie wyjdzie? Miałam dość. Dziewięć miesięcy to prawdziwa wieczność. Teraz chcę nadrobić stracony czas. Tylko aktualnie to nie jest takie proste. Nie da się go wtopić w moje ciało żebyśmy współistnieli. Pozostaje mi zaspokajać moją potrzebę bliskości poprzez tulenie, całowanie, pierdziochy. I to tylko wtedy, kiedy Puciacios ma na to ochotę. Na szczęście jego potrzeba bliskości wraz z wiekiem wzrasta. Kuma, kto to mama i tata i że oni są fajniejsi od całej reszty. Mam nadzieję, że tak będzie zawsze. Przynajmniej przez następne 18 lat.
Marzenie.